wtorek, 31 marca 2015

"Pamięć absolutna" - Arnold Schwarzenegger - Nieprawdopodobnie prawdziwa historia mojego życia

Samego Arnolda Schwarzeneggera nikomu przestawiac chyba nie trzeba - znany przede wszystkim z roli Terminatora, a także jako gubernator najbogatszego stanu USA - Kalifornii. Umięśniony, bezpośredni, przebojowy, kochający wszystko co WIELKIE facet :) Tyle mniej - więcej o nim wiedziałam wcześniej. Duuuży błąd. Za mało.

Po przeczytaniu książki rzuca mi się w oczy taka generalna rama jego życia podzielona na 3 części - Arnold jako kulturysta ( do 1975 r., kiedy to po raz szósty zdobył najbardziej prestiżowy w dziedzinie kulturystyki tytuł Mr. Olympia), Arnold jako aktor - w tle warto wspomniec o wszystkich dodatkowych aktywnościach, zajęciach i rozkręconych biznesach, które pozwoliły mu osiągnąc status milionera i wyrobic znajomości jeszcze zanim rozkręciła się jego kariera filmowa - oraz Arnold jako polityk ( 7 października 2006r. wygrał wyścig o fotel gubernatora Kalifornii). 

sobota, 9 listopada 2013

Nasza muzyczna historia.

Czym jest muzyka? Dla mnie to po prostu zaawansowana forma komunikacji. Odpowiednio zaserwowana potrafi w jednej chwili przekazac potężną dawkę emocji. Klasyczne, najpopularniejsze piosenki danych czasów są w stanie genialnie oddac klimat epoki, pokazac emocjonalną historię danego społeczeństwa. Może zamiast serwowac suche historyczne fakty - posłuchac klimatycznej, oddającej istotę swoich czasów płyty... Zastanawiałam się, co jest taką rdzenną polską muzyczno-emocjonalną historią ostatnich kilkludziesięciu lat. Trafiłam  na zestawienie ponadczasowych polskich zespołów rockowych tutaj. Dżem, Czerwone Gitary, Budka Suflera, Perfect, Kult, Lady Pank, Republika, Breakout, Maanam, Bajm, Hey, Skaldowie, TSA, SBB, 2 plus 1, Kombi, Myslovitz, T.Love, Wilki, Anawa... Teoretycznie powinnam znac je wszystkie. Lista najważniejszych polskich piosenek wszechczasów dostępna jest tutaj. Szkoda, że nie uczymy się o tym w szkole. Chociaż z drugiej strony - może każdy sam musi znaleźc swoją ścieżkę :)

wtorek, 15 października 2013

Nicolas Darvas "Jak zarobiłem 2 000 000 mln $ na giełdzie"

Giełda jest nieodłącznym, wręcz kluczowym elementem obecnego systemu finansowego. A z punktu widzenia indywidualnej jednostki - może dostarczyc niebywałych emocji, wznieśc na wyżyny bogactwa lub zepchnąc na socjalny margines... 

Moja przygoda z giełdą (a dokładniej z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie) rozpoczęła się od inspirujących rozmów ze znajomymi - pasjonatami. Później odnalazłam godną polecenia platformę - http://gragieldowa.pl - na której wyposażona w wirtualne 100 tysięcy złotych mogłam obmyślac strategie zdobycia przyszłego bogactwa. Z trudem przyznaję, że popełniłam wszystkie możliwe błędy - na chybił trafił wybrałam spółkę (bez jakiejkolwiek analizy technicznej, fundamentalnej, portfelowej - po prostu nazwa była ciekawa), następnie "zagrałam agresywnie" i ulokowałam ponad 80 tysięcy (wirtualnych na szczęście) złotych w jej akcjach (tak - w akcjach słownie - jednej - spółki).  Efekt? Po początkowym malutkim zysku - straciłam ponad 60 % funduszy...

wtorek, 1 października 2013

Joseph Conrad "Lord Jim". Kwestia dobrego tłumaczenia

Jaki wpływ na odbiór lektury ma tłumaczenie? Podobno ogromny... Wcześniej jakoś nie pomyślałam nawet o tym, by sięgnąć po lekturę w oryginale po to, by lepiej zrozumieć przesłanie autora. Książki czytałam ewentualnie po angielsku, by szlifować język, i tyle. A tu nagle dowiedziałam się, że Lorda Jima na język polski przetłumaczono już 4 razy: 

1904 r. - Emila Węsławska 
1933 r. - Aniela Zagórska 
2001 r. - Michał Kłobukowski 
2003 r. - Michał Filipczuk 

Czy to dużo? Podobno nie bardzo. Przekład z portalu Wolne Lektury (tutaj) to przekład Emilii Węsławskiej. Dla amatorów czytania w oryginale książka dostępna jest online w ramach projektu Gutenberg tutaj. Miłej lektury :)

sobota, 28 września 2013

Joseph Condrad "Lord Jim". Porozmawiajmy o wartościach, inteligencji emocjonalnej i znowu o tym, dlaczego warto czytać ...

Do przeczytania tutaj :)
Lord Jim to powieść o mężczyźnie – marynarzu, egocentryku i romantyku posiadającym wyrobiony system wartości. W pewnym momencie Jim zaciąga się na pokład „Patny”, starego parowca przewożącego muzułmańskich pielgrzymów do Mekki. Podczas rejsu ma miejsce wypadek, statek zostaje uszkodzony. Kapitan i mechanik uciekają ze statku nie budząc pasażerów. Z szalupy ratunkowej krzyczą do palacza, by ten skoczył. Jim słyszy ich nawoływania, widzi zmarłego na atak serca palacza, nie wiedząc dlaczego, w środku wewnętrznej emocjonalnej burzy – skacze. Wraz z ogromnymi wyrzutami sumienia Jim odpływa, nie może już wrócić na statek. Tymczasem wbrew oczekiwaniom „Patnę” i wszystkich pasażerów daje się uratować. Bohatera czeka sąd i zniesławienie, które stara się później odbudować, trafiając w końcu do miejsca, gdzie o „Patnie” nikt nie słyszał, do Patusanu...

niedziela, 15 września 2013

Czas na książkę. Małe rytuały ...

Aby książki były obecne w naszym życiu potrzebny jest nam jakiś rytuał. Może będą to czwartkowe wieczory w kąciku pokoju, na ulubionym fotelu z oswojonym światłem lampy i gorącym kubkiem kakao. Albo „na szybko” poniedziałkowe popołudnia w kuchni, wraz z buchającą z garnków parą i szumiącym okapem. Koc na plaży w wakacje. A może będą to te szare, deszczowe dni w tramwaju, w drodze do pracy... Albo sobotnie kąpiele z pianką, lampką czerwonego wina i intrygującą lekturą. Albo te niedzielne poranki, kiedy domownicy jeszcze śpią, a Ty jak zwykle budzisz się przed 7, w uśpionym domowym zaciszu, wraz z pierwszymi promieniami słońca na balkonie – czytasz ...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...